Szanowni Państwo,
Jako organizatorzy jednego z największych i najbardziej prestiżowych festiwali jazzowych w Polsce, o czym świadczą ogólnopolskie rankingi, liczne artykuły, recenzje pasowe (zapraszamy do lektury), jesteśmy zaskoczeni i oburzeni formą i treścią „Listu otwartego…” jaki został zamieszczony w dodatku „Co jest grane” Gazety Wyborczej i podpisany przez Nigela Kennedy’ego. W tekście tym znalazły się absurdalne zarzuty, kłamstwa i insynuacje, na które nie możemy nie zareagować. Odpowiadamy więc na nie przytaczając fakty i publikując zdjęcia.
Nasze zaskoczenie jest tym większe, że od zadymkowego koncertu minęły cztery miesiące i dotychczas ani Nigel Kennedy, ani reprezentująca go Agencja nie zgłaszali wobec organizatorów żadnych zastrzeżeń. Dlaczego „List” nie został opublikowany bezpośrednio po zadymkowym koncercie czy w pierwszych dniach po festiwalu, a ukazał się dopiero teraz, w dodatku jako płatna reklama zupełnie innego koncertu, jaki (cytujemy) „… zorganizowany będzie przez promotora, który dba o to, aby umożliwić Artyście występ, na który warto wydać pieniądze.” Teza w nim zawarta wydaje się być nader czytelna…
Kategorie: Wydarzenia