tlo_jazz.png

PIOTR

DAMASIEWICZ

26.06.2021

Piotr Damasiewicz - trąbka

fb_DAMAS_WATRA_2000x3000.jpg

Piotr Damasiewicz - kompozytor, trębacz, multiinstrumentalista, edukator, podróżnik oraz kurator międzynarodowych platform muzycznych. Oprócz studiów gry na trąbce kształcił się w zakresie kontrabasu, fortepianu, klasycznego śpiewu- w tym chorału gregoriańskiego, studiował także dyrygenturę chóralną i kameralną, aranżację i kompozycję. W swojej twórczości sięga do języka jazzu, XX wiecznej muzyki klasycznej, muzyki etnicznej, muzyki najnowszej- w tym europejskiej muzyki improwizowanej i eksperymentu.

Był reprezentantem Polski w czterech muzycznych platformach międzynarodowych: Take Five Europe, Jazz Playes Europe Laboratory, Art Meetings i Melting Pot Laboratory (Jazztopad). W dwóch ostatnich jako lider, kompozytor i instrumentalista rozwijał idee otwartej improwizacji w zetknięciu z innymi dziedzinami sztuki. Obecnie doktoryzuje się na Wydziale Instrumentalnym Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy.

IdeaMożna powiedzieć, że charakteryzuje go bycie w "ciągłym ruchu”.

 

Odwiedza różne miejsca, przestrzenie i kultury, i tam tworzy generując różne połączenia dźwiękowe. Fascynują go nieformalne i bezpośrednie, ale nie tylko muzyczne spotkania.

Jednymi z najważniejszych działań na których się koncentruje, jak sam to określa, to podróże w głąb siebie i jednocześnie w głąb dźwięku. W 2019 roku jako pielgrzym - muzyk przebył samotnie drogę 4186 km na piechotę z granicy ukraińskiej do Santiago de Compostela. Podczas półrocznej wędrówki zrealizował ponad 100 nagrań swoich solowych impresji w różnych przestrzeniach sakralnych, gdzie badał charakterystykę akustyczną wybranych miejsc. Rok wcześniej, wraz z partnerką Agnieszką Kabath mieszkał i nagrywał swoje improwizacje w starej kapliczce w Vin Sur Caramy w Prowansji, gdzie zanurzał się w modlitwie i medytacji z dźwiękiem, rejestrując kilkadziesiąt godzin muzyki. Ciekawy poznania, podczas swojej drogi reaguje na interesujących ludzi, niekiedy wybitne indywidualności muzyczne. Te nieformalne, spontaniczne spotkania generują unikalne porozumienia na głębokim poziomie. Jednym z najważniejszych w jego życiu jest wizyta u kontrabasisty Barre’go Phillips’a, z którym spędził czas na rozmowie i wspólnym muzykowaniu. Podobnymi zdarzeniami były odwiedziny w domu Antoina Rooneya w Nowym Jorku, czy mistrza bębnów Ngoma Babu Herim na Zanzibarze. Spotkania twarzą w twarz z mistrzami to kluczowe momenty na drodze rozwoju jego muzycznej osobowości.

 

Podróżując po całym świecie reaguje na sytuacje i miejsca z którymi wchodzi w interakcję

dźwiękową niejednokrotnie eksperymentując z akustyką, obiektami i instrumentami. Odbył

muzyczne podróże do Afryki, Azji, Ameryki Północnej i dużej części Europy, w tym znaczące dla artysty rezydencje na Wyspach Owczych, Ukrainie, w Serbii Szwajcarii i Portugalii, gdzie miał okazję głęboko konfrontować się z tamtejszymi środowiskami twórczymi, współtworząc lub współuczestnicząc w różnych projektach i spotkaniach muzycznych.

Piotr Damasiewicz – Into the Roots “Watra” 


Genezę Piotr Damasiewicz - Into the Roots należy podejmować w dwóch wiodących wymiarach, zdefiniowanych w samej nazwie projektu. Wejście w korzenie, będące za każdym razem wyjściem określonym potrzebą kolejnego wejścia dotyczy etniczności i naturalnej ekspresji, kontekstu miejsca, jego ducha i specyfiki kulturowej. Można przywoływać fakty dotyczące istotnych wydarzeń dla Into the Roots i tym samym klasyfikować je jako momenty, kiedy wszystko się zaczęło. Problem w tym, że to dość umowny rodzaj chronologii. Oficjalne powołanie do życia Into the Roots w Norwegii już w pierwszej chwili było powrotem, bowiem cały bagaż improwizacji, rdzennego feelingu i groove wynikał z nastroju i postawy artystycznej Piotra Damasiewicza i trójki muzyków na długo przed tym etapem. Słuszniej zatem mówić na temat niezwykłej genezy poza czasem w sensie początku, czy końca, gdzie miejsce oddziałuje na muzyków, którzy się w nim znajdują. 
W pasterskim klimacie fiordów Stavanger dzięki Monice Cichockiej Piotr Damasiewicz gra z Into the Roots pierwszy koncert w duchu aliansu awangardy i etniczności. Brzmienie dzwonków, odgłosów owiec i wiejący wiatr okazują się analogią improwizacji i nieokreślonego kształtu piękna, które tak bliskie jest Piotrowi Damasiewiczowi praktycznie od zawsze. Dla niego unikalność wynika z rdzenności tego co w głębii. Miejsca w których można jej doświadczyć bardzo szybko stają się dla niego szczególne, i tak jest w przypadku Suchej Beskidzkiej. Charakterystyczną dla Into the Roots Suchą Beskidzką Piotr Damasiewicz odwiedził  pierwszy raz wiele lat temu, w 2006 roku – „Studiowałem wtedy jeszcze w Katowicach. Koledzy, którzy już byli w Suchej opowiedzieli mi o Cofeina Jazz Cafe i polecali ten klub. Nie mylili się. Od dawna panowała w nim wspaniała atmosfera. Wówczas jeszcze prowadził ją Bogdan Fałowski, jej założyciel. Dzisiaj Cofeina Jazz Cafe idzie za ciosem i jest już nie tylko kawiarnią i klubem jazzowym ale też i miejscem dla sztuki i organizatorem wydarzeń artystycznych.”
Piotr Damasiewicz szybko poznał mieszkającego na Śpiwlach Wiesława Francuza, dla przyjaciół “Vinczu”, który w gronie przyjaciół ma muzyków z całego świata. – „Gościł nas i szybko się zaprzyjaźniliśmy. Dbał, by niczego nam nie brakowało. Spotykałem u Vincza muzyków jazzowych, folkowych, grywałem z muzykami z powiatu suskiego. Uczyłem się od nich melodii ludowych, a oni się osłuchiwali w jazzie. Zamarzyła mi się wtedy płyta, która łączyłaby jazz z góralszczyzną, klimatem pasterskim”. Pomysł doczekał się realizacji. Muzycy spotkali się w domu dziadka Wiesława Francuza, a obecnie jego przyjaciółki Kasi Wysoczyńskiej i zarejestrowali materiał. Wśród nich był suszanin Jan Ryt, który zagrał na dudach i fujarce.  – Na płycie słychać po trochu Norwegię, Afrykę w tym Maroko i Tanzanię oraz polskie góry – mówi Piotr Damasiewicz. Z racji tego, że płytę nagrano na Śpiwlach, to i taką nazwę otrzymała. Zawarte na niej utwory są prezentowane przez rozgłośnie radiowe, a płyta ta została wybrana płytą roku przez słuchaczy i czytelników RadiaJazz.fm i Jazzpressu. Piotr Damasiewicz poznawał coraz więcej muzyków z Suchej Beskidzkiej należących do miejscowych kapel góralskich, między innymi na wspólnym kolędowaniu u Pana Stanisława - jednego z mentorów i opiekunów muzycznych w tym regionie. Tak poznał się z Natalią, Kamilą, Alicją Krzeszowiak oraz Janem, Pawłem i Krzysztofem Rytami, czyli muzykami Ziemi Suskiej i Kapeli Ziemia Suska.
„Kiedy już było po wydaniu Śpiwli, poczułem że czas na poszerzenie brzmienia i sięgnięcie głębiej w etniczny i folkowy wymiar muzyczny, idąc dalej na rozszerzenie składu o śpiew i instrumenty smyczkowe, oraz wprowadzenie więcej treści muzycznej, która nie będzie już tylko dodatkiem, ale w dużej mierze punktem wyjścia, elementem składowym całości. Tak powstał podwójny album “WATRA”. Chciałem odnieść się do tradycji muzykowania w chacie góralskiej tak jak to się tradycyjnie odbywa i połączyć to z klubem jazzowym, gdzie również jamowanie jest jego naturalną częścią. Muzyka z okolic Babiej Góry została połączona z jazzem i dźwiękami świata, które towarzyszyły mi podczas moich wieloletnich podróży”.